„Bądź mi zawsze ku pomocy…”

Mimo tego, że praktyk religijnych w praktycznie każdym wyznaniu jest bardzo dużo wiara (zwłaszcza katolicka) polega przede wszystkim na duchowym przeżywaniu najważniejszego przesłania. Konkretne wyznanie jest formą ukształtowania (można powiedzieć „kręgosłupa”) życia duchowego danej osoby. Prawdziwa wiara to ta, która jest praktykowana w wewnętrznym życiu człowieka – dlatego nie zamyka się ona w murach kościoła lub w niewielkim obrębie przez krzyżem, który wisi nad łóżkiem w sypialni. W dzieciństwie uczyliśmy się modlitwy do Anioła Struża, jednak z upływem lat ludzie szybko przestają wierzyć w jego istnienie (trochę, jakby to był Święty Mikołaj). Jednak ludzie, którzy w niego wierzą są – zgodnie z wynikami niedawno przeprowadzonych badań – zdecydowanie bardziej spokojni i czują się bezpiecznie w swojej sytuacji, bez względu na to, jaka ona w tej chwili jest. Dlaczego? Ponieważ cały czas ludzie ci mają poczucie obecności Siły Wyższej, która ma nad nimi czuwa i chroni ich przed wszystkimi niebezpieczeństwami. Co w takim razie mówią ci ludzie w sytuacji, gdy na przykład ktoś ukochany ich pozostawia? Jak można coś takiego definiować jako „ochrona”? Ludzie wierzący w stałą obecność aniołów ufają jego ochronie, czyli taka sytuacja może być zwiastunem cierpień ze strony danej osoby, jeżeli nawet nie jest to rodzaj „oczyszczenia terenu” przed kolejną, nową relacją, która może być tą najważniejszą w całym życiu!

Kłopoty wychowawcze a religia

Dorastające dzieci mają bardzo różne zainteresowania. Bardzo często może to być dla rodziców niepokojące – na przykład w sytuacjach, gdy dzieci zaczynają angażować się w nielegalne przedsięwzięcia, zawierają coraz bardziej niepokojące znajomości. Takie działalności najczęściej grożą coraz gorszymi postępami w nauce, angażowaniem się w przyjmowanie różnego rodzaju środków zmieniających świadomość, nie wspominając już o coraz gorszych relacjach z innymi członkami rodziny. Co można wtedy zrobić? W miarę możliwości wskazane jest wysłanie swojego dziecka na oazę. Dotyczy to przede wszystkim tym rodzin – zwłaszcza dzieci! – które deklarują się jako osoby wierzące, w przeciwnym razie ten pomysł może być na tyle absurdalny, że będzie uznawany jako kara, dzięki czemu dziecko może się jeszcze bardziej buntować. Oaza jest miejscem, w którym około dwóch lub trzech godzin w tygodniu (tyle trwa spotkanie oazowe, które najczęściej ma miejsce w czwartki lub w piątki wieczorami) ludzie skupiają się na pogłębianiu swojej religii poprzez czynną modlitwę, spotkania z dobrymi ludźmi oraz rozmowami z księżmi. Wbrew pozorom spotkania te mogą być bardzo atrakcyjne, ponieważ tutaj, w przeciwieństwie do innych środowisk rówieśniczych młodzi ludzie mogą szczerze porozmawiać o najważniejszych problemach – tych, które są przecież przyczyną ich niepokojącego zachowania. Oaza jest często bardzo angażująca i ma dobry wpływ na rozwój duchowy, społeczny i psychiczny młodych ludzi.

Pierwsza Komunia Święta

Koniec kwietnia jest wyjątkowo ważnym okresem zwłaszcza dla rodzin, w których są dziewięcioletnie dzieci – na początku maja będzie miała miejsce pierwsza komunia, której waga w polskiej tradycji jest czymś pomiędzy ślubem a egzaminem maturalnym. Mało kto już pamięta, o co dokładnie w tej uroczystości chodzi. Niestety najmniej wiedzą dzieci, chyba że trafiły na wyjątkowo mądrego oraz mającego na nie duży wpływ kapłana. W dzisiejszej kulturze dzieci dostają prezenty na miarę ślubów – mimo bardzo młodego wieku najczęściej w dniu swojej komunii, po powrocie z kościoła do domu (co automatycznie czyni ten powrót najważniejszym punktem programu) dostają takie rzeczy, jak komputery, rowery, drogie konsole, czasami nawet bardzo drogie telefony komórkowe, tablety lub skutery… To zdecydowanie nie jest wskazana tendencja nie tylko z psychologicznego punktu widzenia – wiadomo, że tego typu prezenty na pewno nie będą miały dobrego wpływu na psychikę uczniów szkoły podstawowej. Ważne jest jednak to, że młodzi ludzie po raz pierwszy mogą przyjąć swojego Zbawiciela do swojego serca w postaci hostii. Zanim będą mogły tego dokonać ich dusza musi być czysta, dlatego dzieci niedługo przed uroczystością przystępują do swojej pierwszej w życiu spowiedzi. To bardzo stresujące wydarzenie, jednak jeżeli księża przystępują do odpowiednich przygotowań cała komunia święta może być naprawdę fantastycznym przeżyciem, bez względu na prezenty, którymi rodzina obsypie młodego człowieka.

O co można go poprosić?

Słowo ksiądz w ostatnim czasie nie przynosi nam najszczęśliwszych skojarzeń – najczęściej przed oczami stają nam głośne twarze z mediów, które słyną z korupcji, pedofilii, pychy, bogactwa oraz innych przekrętów, które wyszły na światło dzienne: można sobie zadać pytanie, ile takich spraw jeszcze pozostaje w ukryciu? Jednak podchodząc do tego ze śmiertelną powagą bardzo ograniczymy swój punkt widzenia, co oznacza, że pozamykamy sobie niejedną furtkę. O co tak naprawdę my, jako osoby wierzące możemy poprosić kapłana? Do jego zadań wbrew pozorom nie należy tylko prowadzenie Mszy świętych, przeprowadzanie sakramentów, praca w kancelarii parafialnej oraz chodzenie po kolędzie w czasie karnawału. Ksiądz jest człowiekiem, który ma bardzo dużą wiedzę dotyczącą życia oraz teologii. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości możemy do niego zawsze przyjść i porozmawiać na ten temat. Jeżeli dostatecznie ufamy danej osobie możemy się również skierować po pomoc w sprawie naszych osobistych problemów – ksiądz nie jest psychologiem, lekarzem, pedagogiem bądź doradcą zawodowym, ale będzie mógł pokierować nas w sferze duchowej w kierunku rozwiązania danego problemu. Jak widać gdy nie mamy na kogo liczyć możemy dostać pomoc z tak nietypowego miejsca, jak plebania w naszej parafii. Nie należy jednak prosić o pomoc pierwszego lepszego księdza, ponieważ nie każdy będzie miał odpowiednie kompetencje do udzielenia nam jej.

Nie jestem wierzący!

Mimo tego, że teoretycznie ponad dziewięćdziesiąt dwa procent Polaków to katolicy w praktyce bardzo dużo ludzi z tej grupy nie deklaruje się jako osoby wierzące – często mówią oni, że są agnostykami (ludźmi, którzy Boga nie czują, ale cały czas go poszukują) lub ateistami (brak wiary w jakąkolwiek Siłę Wyższą). Niektórzy zakładają, że wystarczy tak powiedzieć, przestać chodzić do kościoła i skończyć z modlitwami. Święta dla takich ludzi to najczęściej tylko element rodzinnej tradycji, gdzie jakichkolwiek zagadnień dotyczących wiary unika się jak to tylko możliwe. Jednak w praktyce, z formalnego punktu widzenia takie osoby cały czas są członkami wiary katolickiej. Można powiedzieć, że to trochę jak małżeństwo w separacji, z tym że tylko jeden małżonek ją przyjmuje… Aby móc to uregulować należy złożyć stosowny dokument do kancelarii swojej parafii, aby móc zostać dobrowolnie wykluczonym ze wspólnoty katolickiej. Robią tor również te osoby, które zamierzają formalnie przystąpić do innego wyznania duchowego. Kościół ma obowiązek wykluczyć taką osobę. Zanim jednak zdecydujemy się na jego złożenie należy bez wątpienia zastanowić się nad tym kilka razy. Osoba, która formalnie zostanie ateistą nie będzie mogła przystąpić do ślubu kościelnego w przyszłości. Dzieci agnostyków mają prawo do ochrzczenia, jednak nie zapominajmy o treści przysięgi, jaką rodzice składają w czasie tego sakramentu!

Odwieczna potrzeba religii

Każdy z nas wie, że w dawnych czasach ludzie mieli dużo uboższą wiedzę w stosunku do tego, co wiemy dziś. Właśnie dlatego różne zjawiska przyrodnicze były tłumaczone jako przejaw różnego rodzaju bóstwa, które dzięki ciepłu słońca, niebezpieczeństwu burzy, grozy zamieci śnieżnych bądź delikatnego podmuchu wiatru przedstawia swoją wolę oraz swoje uczucia. Dziś, mimo tego, że wiemy o świecie zdecydowanie więcej nadal ludzie mają potrzebę poszukiwania Boga w swoim otoczeniu. Z czym dokładnie to się wiąże? Przede wszystkim każdy z nas ma naturalną potrzebę świadomości, że ktoś nad nami czuwa oraz dba o nasze bezpieczeństwo. Najczęściej mamy je zapewnione dzięki rodzicom bądź w przyszłości dzięki naszemu partnerowi życia. Nie da się jednak ukryć, że człowiek często ma bardzo małą władze nad otaczającym światem, nie może nam towarzyszyć dwadzieścia cztery godziny na dobę. Co gorsza zdarzają się straszni rodzice którzy w znacznym stopniu niszczą nasza psychikę, partnerzy również nie zawsze są tacy, jak wyobrażaliśmy sobie to na początku znajomości – Siła Wyższa natomiast nigdy nie zawodzi oraz zawsze jest do naszej dyspozycji. Właśnie dlatego człowiek cały czas poszukuje swojego miejsca w życiu duchowym. Co więcej dla osób zaangażowanych religijnie warunkuje jakość życie psychicznego, społecznego, czasami nawet fizycznego. Zdrowe poświęcenie się swojemu wyznaniu bardzo często zapewnia ludziom szczęście, jakiego nie zapewni nic innego.

Konfucjanizm i jego założenia

Konfucjanizm jest jednym z dwóch głównych systemów filozoficzno-religijnych starożytnych Chin. Stworzył go chiński filozof, Konfucjusz w V wieku p.n.e. W III wieku p.n.e. zyskał on dwa odłamy: konfucjanizm idealistyczny rozwinięty przez Mencjusza oraz konfucjanizm realistyczny, który zapoczątkował Xunzi. Głównym założeniem konfucjanizmu jest osiągnięcie pokoju na świecie za pomocą stworzenia idealnego społeczeństwa, co jest możliwe wyłącznie dzięki przestrzeganiu hierarchii społecznej, odwiecznej tradycji i ładu we wszelkich dziedzinach życia. Konfucjanizm z czasem rozprzestrzenił się nie tylko po całych Chinach, ale także Korei, Wietnamie i Japonii. Był przy tym doktryną na tyle skomplikowaną i złożoną, że wyznawany był w większości przez ludzi wykształconych, głównie dwór cesarski oraz urzędników. Jednostki, które opanowały w pewnym stopniu konfucjanizm, jego zasady i historię, miały prawo do tytułu „junzi” (czyli w dosłownym tłumaczeniu „syn władcy”), co oznaczało w tej religii człowieka wyższego stanu, człowieka szlachetnego. Dla ludzi prostych konfucjanizm miał postać okrojoną, sprowadzał się do prostych reguł postępowania przy codziennym życiu. Dla każdego statusu społecznego w hierarchii były ustalone inne prawa. Dla wszystkich wyznawców religii konfucjanizmu jest wspólnych pięć powinności, czyli zasad postępowania. Konfucjanizm do dziś ma spory wpływ na świadomość mieszkańców państw, gdzie był wyznawany.

Historia i praktyki mormonów

Mormonami nazywani są członkowie wspólnoty Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich oraz wyznań mających u niego swoje źródło. Nazwa „mormoni” pochodzi od proroka Mormona, który miał streścić zapisy ludów mieszkających w dawnych czasach na terenie obu Ameryk. Jest to jednak nazwa potoczna, a nie oficjalna. Stworzona przez proroka Księga Mormona miała zostać przetłumaczona dzięki objawieniu kolejnego proroka, Josepha Smitha Juniora. Według niego dostał wyraźne wskazówki od Boga, by odrzucić dotychczasowe Kościoły. Księga Mormona została wydana w 1830 roku. Mormoni uważają się za chrześcijan. Skupiają się przede wszystkim na objawieniach danych prorokom przez Boga, uważając je za najbardziej wiarygodne źródło wiary i obrzędów z nią związanych. Uznają proroków zarówno biblijnych (staro i nowotestamentowych), jak i współczesnych (zapisanych w księdze Nauki i Przymierza). Niezłomnie wierzą w to, że Bóg porozumiewa się z ludźmi za pomocą wybranych przez niego proroków. Nie wierzą w uznawany przez większość chrześcijan dogmat, że objawienia proroków zakończyły się wraz ze śmiercią wszystkich Apostołów. Wierzą, że objawienia są możliwe zawsze, gdy na Ziemi znajdą się wierzący w Boga ludzie. Zbawienie warunkują łaską Boga oraz przestrzeganiem przez wszystkich wyznawców praw i norm objawionych ludziom za pomocą proroków. Po sądzie ostatecznym ma powstać nowy świat, który nie dzieli się jednak na niebo i piekło.

Badacze Pisma Świętego

Badacze Pisma Świętego to nurt chrześcijaństwa, który początkowo skupiał się na studiowaniu Biblii. Został on zapoczątkowany przez Charlesa T. Russela w 1870 roku. Wydawał on czasopismo „Strażnica Syjońska” i założył Towarzystwo Biblijne i Traktatowe „Strażnica” w 1881, którego to uczynił się prezesem. Badacze Pisma Świętego głównie skupili się na wniosku, że prawdy nie można znaleźć w tradycyjnych obrzędach i dogmatach religii, ale jedynie w Piśmie Świętym. Co za tym idzie, odrzucili całkowicie wiarę w boskość Jezusa, dogmat Trójcy Świętej, nieśmiertelną duszę ludzką oraz piekło jako miejsce wiecznych kar i potępienia człowieka za grzechy. Wierzyli za to w ponowne stworzenie Raju na Ziemi. Swoje postulaty głosili i szerzyli na specjalnych spotkaniach studiowania Pisma Świętego, wydając traktaty religijne („Kwartalniki Staroteologiczne”) i książki ( „Wykłady Pisma Świętego” autorstwa Russela) oraz ich główne czasopismo, „Strażnicę”. Kryzys Badaczy Pisma Świętego nastał w 1918 roku, kiedy zmarł Russel, a jego wybrany następca został pojmany przez władze Stanów Zjednoczonych. Doprowadziło to do rozpadu grupy na kilka mniejszych części. W 1931 roku najliczniejsza z tych grup przyjęła nazwę Świadków Jehowy. Za czasów hitlerowskich Niemiec Świadkowie Jehowy nadal byli nazywani Badaczami Pisma Świętego, a w obozach koncentracyjnych członkowie tego zgromadzenia oznaczani byli fioletowym trójkątem.

Rodzaje Kościołów orientalnych

W skład Kościołów orientalnych wchodzą chrześcijańskie Kościoły wschodnie, które odłamały się od wiary rzymskokatolickiej po nieuznaniu postanowień soboru chalcedońskiego z 451 roku. Na Kościoły orientalne składa się sześć Kościołów: ormiański, erytrejski, etiopski, jakobicki, malankarski i koptyjski. Sporem, który podzielił wschodnią i zachodnią część Kościoła chrześcijańskiego, jest nieporozumienie co do natury Chrystusa, co doprowadziło do sporów teologicznych. Duży wpływ na rozłam miała także imperialna polityka Bizancjum. Kościoły orientalne (zwane także przedchalcedońskimi, niechalcedońskimi, menofizyckimi, Mniejszymi Kościołami Wschodnimi, Starożytnymi Kościołami Wschodnimi oraz Orientalnymi Kościołami Prawosławnymi) starają się prowadzić dialog z przedstawicielami innych Kościołów. Udało im się to z Kościołem prawosławnym, który po wielu konferencjach uznał Kościoły orientalne za ortodoksję. Obecnie trwają także pertraktacje z Kościołem katolickim, przeszkodą zostaje jednak odmienne zdanie na temat natury Jezusa Chrystusa. Kościoły orientalne dzielą się na poszczególne ryty: Ryt antiocheński (zachodniorosyjski), w skład którego wchodzi Syryjski Kościół Ortodoksyjny, Syriacki Jakobicki Kościół Indii i Malankarski Kościół Ortodoksyjny; Ryt aleksandryjski, na który składają się Koptyjski, Etiopski i Erytrejski Kościół Ortodoksyjny; Ryt ormiański, do którego należy Apostolski Kościół Ormiański.

Piątek – droga krzyżowa?

W okresie wielkiego postu co tydzień w piątki w każdym kościele odbywa się tak zwana „droga krzyżowa”. Łatwo się domyślić, że nazwa ta pochodzi od męki, jaką Jezus na siebie wziął przed śmiercią. Tego typu obrzędy religijne polegają na przejściu wokół kaplicy przez wszystkie trzynaście stacji – najczęściej w formie obrazów lub płaskorzeźb. Ksiądz czyta odpowiedni fragment pisma świętego połączony z daną refleksją. Drogi krzyżowe najczęściej nie są długie, nie są również one również obowiązkowe. Jednak osoby, które od kilku lat uczestniczą w nich w każdym tygodniu przykładają do nich bardzo dużą wagę. Dlaczego? Ponieważ traktują je z odpowiednią powagą, dzięki czemu oczywiście wyciągną więcej z tego przedsięwzięcia – tak jest zawsze we wszystkich elementach życia duchowego. Co w takim razie można wyciągnąć z uczestnictwa w drodze krzyżowej? Przede wszystkim można przyjrzeć się każdej poszczególnej stacji jako symbolu różnych modeli własnego postępowania, jakimi kierujemy się w życiu codziennym. Dzięki temu będzie nam łatwiej je poprawi. Ponadto cierpienie Jezusa bardzo często jest symbolem odczuć, jakie druga osoba może odczuć w naszym towarzystwie – dotyczy to oczywiście dosyć przykrych relacji, które najlepiej byłoby w miarę możliwości poprawić. Właśnie o to chodzi we wszystkich obrzędach pośrednio lub bezpośrednio dotyczących Świąt Wielkanocnych – na naprawieniu tego, co jest nienaprawione.

Jak być wierzącym?

Bardzo dużo ludzi chciałoby być ludźmi wierzącymi, jednak to zawsze jest takie proste. Niektórzy twierdzą, że są wierzący, ponieważ chodzą raz w tygodniu do kościoła – mimo że Msze wydają się być nudne, więc nic nie wnoszą – i obchodzą Święta Wielkanocne oraz Bożego Narodzenia – mimo że opierają się głównie na polskiej tradycji, nie na samym przesłaniu tego okresu. Jak jednak być naprawdę wierzącym człowiekiem? To pytanie często nurtuje duże ilości ludzi, którzy chcieliby odnaleźć w swoim codziennym życiu spokój i wyciszenie charakterystyczne dla wierzących ludzi. Nie ma zaklętej recepty na odnalezienie Boga w swoim otoczeniu. Kapłani często mówią, że samo poszukiwanie Boga gwarantuje jego odnalezienie w swoim życiu, jednak nie zawsze i nie każdemu takie coś się udaje. Podobnie rzecz się ma z różnymi mądrymi książkami teologicznymi, stronami internetowymi poświęconymi tej tematyce i tak dalej. Najlepszym rozwiązaniem jest pójście do odpowiedniego człowieka, który zajmuje się życiem duchowym. To nie musi być ksiądz, ponieważ może akurat ta religia nie jest dana dla danej osoby. Może to być równie dobrze pop, rabin i tak dalej. Osoba ta może pomóc, jednak jej wybór powinien być dokonany w sposób rozsądny – nie każdy duchowny będzie miał odpowiednie kompetencje do udzielenia tego typu pomocy ze względu na własne poglądy. Nie zapominajmy, e kapłan jest przede wszystkim człowiekiem, a problem wbrew pozorom jest naprawdę trudny i skomplikowany.

Wspólnota religijna – czyli co?

Niektórzy praktykę swojej wiary katolickiej obejmują tylko w chodzeniu do Kościoła raz na tydzień, odmawianiu wieczornej modlitwy, bardziej duchowym obchodzeniu najważniejszych katolickich Świąt (chodzi o Boże Narodzenie oraz Wielkanoc) i przystępowaniem do spowiedzi raz w roku. Większość Polaków nie przykłada wagi nawet do tego, mimo deklarowania, że są praktykującymi katolikami. Jednak jest również pewna grupa ludzi w różnym wieku, którzy patrzą na to w zupełnie inny sposób. Wyżej wymieniona praktyka im nie wystarcza, ludzie ci chcą jak najbardziej pogłębiać swoją wiarę. Dotyczy to przede wszystkim ludzi, którzy wstępują do różnego rodzaju wspólnot religijnych. Organizowane w kościołach grupy są organizowane dla konkretnych grup wiekowych, jednak prawda jest taka, że może do niej wstąpić każdy – od ucznia szkoły podstawowej, przez licealistę, studenta, człowieka w średnim wieku, współmałżonka do starszych ludzi. Członkostwo we wspólnocie to najczęściej spotkania raz w tygodniu, które są podzielone na kilka ważnych etapów, takich jak wspólna modlitwa (najczęściej przy świetle świecy), śpiewanie piosenek oraz spotkania w mniejszych grupach oraz rozmawianie z nimi na konkretne etapy. Czasami we wspólnocie pojawiają się inne, ważne osoby, które mogą udzielić członkom wykładu. Spotkania w plenerze mają cieszyć wiernych piękną pogodą. Bardzo często ludzie ci organizują sobie również własne wspólne spotkania, jednak zawsze ich celem jest pogłębianie swojej więzi oraz religii.

Czwartek, piątek, sobota

Zarówno okres Świąt Wielkanocnych jak i czasu, który wcześniej ma miejsce jest najważniejszym czasem w życiu katolików! Przede wszystkim wiąże się to z różnymi przedsięwzięciami związanymi z poprawą swojego dotychczasowego zachowania, którego celem jest przede wszystkim przypomnienie oraz odpowiednie uszanowanie śmierci i zmartwychwstania Jezusa – który za nas poniósł wziął na siebie bardzo ciężką oraz bolesną mękę. Dlatego osoba, która zamierza poważnie podejść zarówno do Świąt jak i do ich przesłania nie powinna ignorować uroczystości triduum paschalnego, które ma miejsce w wielki czwartek, wielki piątek i – przede wszystkim – w wielką sobotę! Jaki jest cel chodzenia do kościoła wieczorami w wyżej wymienione dni? Wielki czwartek jest dniem, w którym mamy czuć się jakbyśmy towarzyszyli Jezusowi i jego uczniów w czasie ostatniej wieczerzy. Mamy wtedy przypomnieć sobie słowa Jezusa i poczuć się jakbyśmy razem z uczniami mieli przez niego myte stopy. Dzień wielkiego piątku ma jeszcze większe znaczenie ze względu na drogę krzyżową oraz śmierć, jaką Jezus ponosi na krzyżu. Zawsze w tym momencie gaśnie światełko w kościele, które symbolizuje wieczne życie Zbawiciela. Oczywiście najważniejsza jest wielka sobota, gdy Jezus zmartwychwstaje, a my razem z innymi wiernymi towarzyszymy mu w tym najważniejszym akcie zakładania tej religii. Jak widać udział w triduum pomoże każdemu zdecydowanie bardziej przeżyć Święta Wielkanocne!

Komunia Święta – najważniejsze fakty

Większość Polaków (którzy deklarują się jako osoby wierzące) to ludzie, którzy najczęściej do Spowiedzi Świętej oraz Komunii uczęszczają tylko raz w roku, przed Świętami Wielkanocnymi. Dlaczego tak jest? Ponieważ ludzie bardzo boją się przystępować do sakramentu pokuty – nic dziwnego, to normalny odruch, ponieważ sakrament ten polega na przyznaniu się do wszystkich popełnionych błędów i win od ostatniej Spowiedzi (czyli najczęściej dotyczy to upływu roku). Jaki jest jednak prawdziwy cel tego sakramentu? Większość osób odpowie, że przyjęcie ciała Jezusa do naszego serca poprzez komunię (czyli przyjęcie hostii w czasie Mszy Świętej). Jednak osoby, które spowiedź traktują poważnie, czyli regularnie i uczciwie przystępują do sakramentu pokuty traktują to jako oczyszczenie. Może to przypominać trochę proces leczenia, ponieważ same wizyty u lekarza oraz branie różnego rodzaju lekarstw nie jest przyjemne, ale dzięki nim nasz stan zdrowia zaczyna się pooprawiać. Ponadto nie powinniśmy chodzić do pierwszego lepszego księdza. Bądź co bądź będziemy z nim rozmawiali o naszych prywatnych sprawach, o naszym życiu duchowym, wobec czego lepiej jest porozmawiać z kimś mądrym i doświadczonym. Aby móc przyjrzeć się księżom przez Spowiedzią dobrze jest przejść się kilak razy na Mszę Świętą, aby móc posłuchać ich kazań – homilie mogą nam znacznie pomóc w wyborze odpowiedniego kapłana. Nie zapominajmy również o tym, że Spowiedź aby była ważna musi być dobrowolna!